Malaga i Costa del Sol bezpieczne od „okupas” [NAJNOWSZE DANE]

Temat „okupas” regularnie powraca w mediach i powszechnie kojarzony jest z Hiszpanią. Powstało też wiele mitów na ten temat, pomimo że przepisy na Półwyspie Iberyjskim regulują i sankcjonują nielegalne zajęcie nieruchomości. W najbliższym czasie spodziewana jest ich nowelizacja, która dodatkowo wesprze właścicieli.

Przeczytajcie najnowsze opracowanie, które przygotowało dla nas biuro prawne Martinez-Echevarría w Marbelli.

Kim właściwie są „okupas”?

Mianem „okupas” nazywane są osoby, które nielegalnie zajmują cudze nieruchomości – zwykle opuszczone lub nieużywane przez dłuższy czas. Termin wywodzi się od hiszpańskiego słowa „ocupación”, które oznacza zajęcie terenu. Próby nielegalnego zasiedlania dotyczą przede wszystkim niezabezpieczonych mieszkań i wręcz całych osiedli, należących do banków lub funduszy inwestycyjnych. Proceder ten obejmuje włamanie się do mieszkania, wstawienie swoich rzeczy, a nawet… podpisanie umowy z dostawcami mediów.

W Andaluzji spada liczba przypadków „okupas”

Według najnowszych danych, w 2024 r. w całej Hiszpanii, czyli we wszystkich 17 wspólnotach autonomicznych, odnotowano 16 426 zgłoszeń dotyczących zajęcia nieruchomości. Za ponad 42% tej liczby (7 009) odpowiadała Katalonia, a tylko 13% (2 207) stanowiły przypadki zajęcia nieruchomości w Andaluzji. Ostatnia z liczb w  przeliczeniu wynosi około 49 na 10 000 nieruchomości, czyli niecałe pół promila (0,05%). To także znacznie poniżej hiszpańskiej średniej, wynoszącej 60 przypadków na 10 000 nieruchomości.

Wzrasta jednocześnie (o ok. 4,7%) wykrywalność, ponieważ aresztowań i śledztw w sprawie zajęcia nieruchomości w Andaluzji było w ubiegłym roku 629, wobec 601 w 2023 r. Z kolei w całej Hiszpanii wykrywalność wzrosła aż o ok. 18% – z 9 459 śledztw i aresztowań w 2023 r. do 11 133 w 2024 r.

W samej prowincji Malaga w ubiegłym roku odnotowano zaledwie 542 zgłoszenia, co świadczy o tym, że problem „okupas” nie dotyczy w zasadzie Costa del Sol – w ciągu ostatnich lat miały miejsce wyłącznie pojedyncze przypadki takich działań wobec nieruchomości prywatnych – wybrzeże słońca żyje bowiem cały rok: gdy kończy się sezon turystyczny, zaczyna się sezon golfowy.

Zobacz także:

Czym jest „okupas” i dlaczego nie dotyczy nieruchomości na Costa del Sol?

Co mówią przepisy i co się w nich zmieni?

Kwestia „okupas” wymaga wyważenia konstytucyjnych praw: do ochrony własności prywatnej oraz do godnego życia i dachu nad głową. Hiszpania prezentuje poważne podejście do tego problemu, wzmacniając istniejące przepisy w celu zapewnienia ochrony praw właścicieli, z zachowaniem sprawiedliwej równowagi i uwzględniając także prawa osób w trudnej sytuacji.

Zgodnie z artykułem 202 hiszpańskiego kodeksu karnego, próba zajęcia np. mieszkania jest włamaniem, o ile sprawca został przyłapany na gorącym uczynku. W praktyce, jeśli w ciągu 48 godzin interweniuje policja, nieruchomość jest uwalniana od niechcianych lokatorów w szybszym i sprawniejszym trybie karnym.

Na początku 2025 r. w Dzienniku Ustaw opublikowano nowelizację, która przyniesie pozytywne zmiany dla właścicieli nieruchomości, bowiem przypadki ich zajęcia przez „okupas” będą rozpatrywane przez sądy w innych kategoriach, o szybszych procedurach – gwarantujących, że po wniesieniu sprawy do sądu zostanie ona rozpatrzona w ciągu maksymalnie 15 dni. Nowelizacja ma wejść w życie już od 3 kwietnia 2025 r.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Z uwagi na to, że zgłoszenie dzikich lokatorów w ciągu 48 godzin umożliwia szybkie rozwiązanie problemu „okupas”, mieszkańcy są wyczuleni na podejrzane działania pod drzwiami sąsiadów i wzajemnie się informują, ale warto zainwestować także w prosty alarm. Na rynku panuje silna konkurencja wśród firm zabezpieczających apartamenty czy domy. Sprawia to, że oferta jest atrakcyjna, a poziom ochrony – wysoki. Instalacja alarmu w apartamencie kosztuje około 200 euro, a miesięczna opłata to około 50 euro. 

W tej cenie otrzymujemy czujniki wibracji na oknach, sensory ruchu z możliwością robienia zdjęć lub nagrań intruza oraz centralę z kartą SIM, która natychmiast informuje firmę ochroniarską o włamaniu, nawet bez dostępu do Internetu. Operator kontaktuje się wówczas z właścicielem, a w razie potrzeby, również z policją i agencją ochrony, którzy często docierają na miejsce jeszcze przed funkcjonariuszami.

Warto także pamiętać, że proaktywne działania – takie jak inwestycja w systemy alarmowe, mogą dodatkowo wzmocnić ochronę nieruchomości. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż późniejsze działania naprawcze. Pamiętajcie, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości – dotyczących zabezpieczeń lub kwestii prawnych – zawsze warto skorzystać z profesjonalnej pomocy biura nieruchomości czy biura prawnego, aby cieszyć się spokojem na słonecznym wybrzeżu Costa del Sol. Pomoc w wyborze firmy i montażu alarmu to standard oferowanej przez nas opieki posprzedażowej.